niedziela, 29 września 2013

It's been a while....11+12+13

Heyo!!!
Trochę długo nie pisałem, ale na swoje usprawiedliwienie mam dwa argumenty :
- przygotowanie do ślubu (własnego:P)
- awaria komputera 9 dni bez własnego kompa

Ale do rzeczy do rzeczy...

11 tydzień
 I Trening  6km zalecane po szosie - dystans przebiegnięty 7,07 tempo 6:28 i co najważniejsze podejrzana liczba spalonych kalorii 666!!!!:) 


 II Trening 8km spokojnym tempem w dowolnym terenie - dystans 11,66km w tempie 5:39 1097 spalonych kalorii. Coraz częściej zdarza biegać nam się wspólnie z Michałem, szczególnie w piątki z racji treningu z dziećmi w Akademii o tej samej godzinie. Porządne bieganie w przyzwoitym tempie to i posiłek się należał:) Michał Gordonem Ramseyem nie jest ale temat makaronowy ogarnia...w związku z czym spaghetii z groszkiem by Michał pochłonięte dość szybko:) 

do popicia słynna woda z sokiem by Gondziu:) 
muzycznie podczas treningu składankowo! Pierwotnie utwór NINE INCH NAILS ale daje go w innym wykonaniu.... mocny utwór!!

III  Trening - w planie długie wybieganie 20km - czas 1:45:06 tempo 5:15/km kalorie 1888 
Nie zgłosiliśmy się z Michałem do żadnego półmaratonu więc stwierdziliśmy że w ramach treningu zrobimy taki półmaraton (bez jednego kilometra) szybki trening z cudownym 200m sprintem udało mi się wygrać z Michałem ale czwórki paliły!!! a skoro szybko to Pennywise którym przy okazji udało mi się zarazić Michała
tydzień 12 
czyli tydzień w którym odbyło się moje wesele:) 
w planie 3 trening, ale udało mi się zrealizować tylko 2 gdyż pierwszy trening z tego tygodnia wykonałem dopiero w piątek 13.09 w dniu mojego wesela:) od samego rana nasz dom zamienił się w Make Up salon by Magdalena Majer, która w pocie czoła uwijała się od 7 rano malując wszystkie mamy, kuzynki, szwagierki i oczywiście panią młodą:) 
Trening w planie 8km start biegu 7:50 czas treningu 38:51 tempo 4:50 i 760 spalonych kalorii:) 
 niezbędnik Magdy:)
 Jedna z ciekawszych i zabawniejszych kartek gratulacyjnych
 niespełna 40minutowy bieg był idealna okazją do przesłuchania nowego albumu NIN po 5 latach przerwy w nagrywaniu , bardzo fajny inny może nie jakiś wybitny ale poziom trzyma jak zawsze w przypadku Trenta Reznora

II Treningi zamienił się w III Trening zaplanowane najdłuższe wybieganie około 30-35km 
czas 3:08:51 dystans 32,91km tempo 5:44/km i spora liczba kalorii 3107.... 
żeby taki trening mógł sie odbyć niezbędne było odpowiednie zaopatrzenie, żabka została zdobyta partnerzy techniczni : Gatorade +  Corny i w drogę:)  warto dodać że na 30km zaliczyliśmy jeszczę wbieganie po schodach na cytadelę, co jest udokumentowane na filmiku, który już wkrótce....
po zakończonym treningu standard jeśli chodzi o posiłek biegacza 
ryż, kurczak, warzywa....
o dziwo pomimo, że był to najdalszy trening odbył się bez bólu, i w miarę przyzwoitym tempie choć nogi było czuć jeszcze przez 2 dni...
Lista utworów była spora  a wśród nich...

13 tydzień 
Burzliwy tydzień, a planu treningowego nie udało mi się zrealizować przez własną głupotę, gdyż na początku tygodnia pobiegłem wcześniejszą 30tkę potem pierwszy trening z nowego tygodnia czyli 5km w tempie 6,02/km i 474 spalonych kalorii potem zagrałem w meczu piłkarskim 60minut i po meczu bolący mięsień uda i 4 dni przerwy:(:(:( głupota nie zna granic.... 
po przerwie przetruchtałem tylko 3km (jako II trening) i zamiast 20km rozbiegania zrobiłem 12km w 60minut  tempo 5,02/km i 1128 spalonych kalorii(jako 3 jednostka)  byłem strasznie zły na siebie, bo bałem się że zaprzepaszczę poprzednich 12 tygodni przygotowań, póki co jest już ok i w planie jeszcze jedna 30tka przed startem. 
Od tygodni w mojej głowie dwa utwory, które nie chcą wyjść z mojej głowy...
nowa płyta AM to chyba najlepsza po debiucie, słychać wyraźne wpływy produkcji Josha z Qotsa, 
ku pokrzepieniu serc  i ducha zamieszczam wpis mojej przyjaciółki która pokazała, że można i została maratończykiem......

decydująca faza  nadchodzi....2 weeks!!!!

sija!!!


sobota, 7 września 2013

Tydzień 9+10 coraz bliżej...."Wrony w garniturach..."


Joł

Tydzień 9 – w planie tylko jeden trening, ostatni luźniejszy trening przed rozpoczęciem długich biegów powyżej 20km.
Postanowiłem nieco zmienić przyzwyczajenia i po pierwsze pobiegłem w obcym terenie a po drugie z kolegami Janem i Michałem. Trasę biegu wytyczył  mgr Jan Pituła, zaplanowana zgodnie z wyliczeniami Jasia na około 14 km (co akurat idealnie pokryło się z moim planem treningowym w którym widniało 13km) Już na samym początku biegu spotkaliśmy naszego wykładowcę lekkiej atletyki chyba duma musiała go rozpierać gdy zobaczył 3 absolwentów Poznańskiego AWFu biegającychJ  Trasa minęła bardzo szybko i miło głównie na dyskusji o polskiej piłceJ Zaliczyliśmy małą przerwę na 10 km na słynną już "Wodę z sokiem" 



 by MichałJ jak zwykle dzięki jego znajomościom nie da się przebiec gdzieś w centrum nie spotykając kogoś znajomego… (Michała znajomego) .fejsbook robi swojeJ

Muzycznie tylko w tle, bo jedna słuchawka w uchu druga luźno ale i tak warto sprawdzić 

Trening w planie 13km - 13,31 km w czasie 1:17:10 ze średnim tempem 5:48 i około 1257 przepalonych kalorii!!!

Tydzień 10!!
w planie 8 +10 + 25 czyli konkret!!! Do planu przystąpiłem z trwogą bo wiedziałem, że weekend odpada ze względu na pomoc żonie przy pikniku Pin Up.!!! 
Odpowiednie planowanie kluczem do sukcesu:) 

Wtorek  - zgodnie z planem 8km w tempie spokojnym, - niestety bieg rozpocząłem o 16:48 a trening z dziećmi zaczynał się o 18:00, w związku z czym nie zabierałem sport testera bo przy strefie FAT Burning bo taką mam ustawioną, żeby praca tlenowa była wykonywana tylko by piszczał i piszczał .....czas 37:09 przy średniej 4:38/km i 757 spalone kalorie!! Krótko i intensywnie.....

uwaga przed rozpoczęciem słuchania należy ściszyć....



Środa - w planie 10km spokojnym tempem, po wtorkowym szaleństwie trzeba było trochę zwolnić;) 
czas 55:07 w tempie 5:30/km i 946 spalonych kalorii!!!i muzycznie zdecydowanie spokojniej:) ale bardzo gorąco polecam!!!
Piątek .......25km....... 
założyłem spokojne tempo i planowałem zmieścić się w 3 godzinach!! Lista utworów i trasa opracowana dzień wcześniej, zależało mi żeby było to jedna pętla i udało się to zrobić!!! Ku przestrodze na liście wrzuciłem wolniejsze utwory, bo niedawno usłyszałem, że przygotowując się do maratonu warto trenować powyżej 3 godzin i obserwować jak zachowuje się Twój organizm....ciekawe stwierdzenie....
Przez większość część trasy towarzyszyła mi muza z serialu BAND OF BROTHERS kto nie widział załączam trailer!!! Dodam tylko, że na mnie film zrobił ogromne wrażenie pod względem techniki zrobienia filmu, fabuły, kreacji aktorskich i muzyki!! Sprawdźcie sami!!

a tutaj trailer :

Trening 25,03km w czasie 2:43:23 w tempie 6:32/km i 2354 spalonych kalorii!! 
Przybiegłem zmęczony ale bardzo szczęśliwy bo to najdłuższy dystans od czasu połówki w kwietniu pokonany jednorazowo!!! JEST MOC!!!! Maraton coraz bliżej!!!!! 

c'ya